Realia kulturowe
To, że nacje różnią się od siebie jest faktem niezaprzeczalnym. Pomijając wygląd i cechy zewnętrzne narodowości dochodzi do tego jeszcze język i kultura kształtowana od 'dziada pradziada' przez tysiące lat. To, co dla nas jest gestem pozdrowienia, w innym kraju może być obraźliwe. Coś, co istnieje od wielu lat w jednej kulturze dla innej może być jedynie wymysłem, abstrakcją. I tu powstaje niekwestionowany problem dla tłumacza. Staje on przed wyborem - przetłumaczyć dane słowo lub wyrażenie dosłownie, czyli pozostać wierny oryginału, ale nie wnieść nic w treść tłumaczenia, a może nawet pozbawić ją sensu. Czy też może przenieść problematyczną kwestię w realia kulturowe danego kraju. Idealnym przykładem na perfekcyjne rozwiązanie tej kwestii jest tłumaczenie popularnego filmu animowanego pod tytułem 'Shrek'. Dzięki odwadze i pomysłowości tłumacza, polska wersja odniosła ogromny sukces, a przecież rozmija się z oryginałem w wielu przypadkach. Naszpikowana jest dowcipami, które mogą być zrozumiane tylko przez ludzi mieszkających w Polsce, i to znających na przykład Jerzego Stuhra, oraz inne polityczne i historyczne kwestie. Dzięki temu film nas śmieszy, pozostawiając oryginalne gagi film mógłby okazać się niezrozumiały dla ludzi nieznających realiów kraju pochodzenia autora.