Czym jest tłumaczenie
Pewien niezwykle mądry poeta, którego nazwiska w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć, powiedział kiedyś: 'Tłumaczenia są jak kobiety, albo są piękne albo wierne'. Chodź na pierwszy rzut oka może wydawać się trochę niedorzeczne (i na pewno oburzające dla płci pięknej), niestety jest w tym dużo prawdy. Język, językowi nie równy. Różnią się one ilością słownictwa, deklinacjami, czasami gramatycznymi, zaimkami, przyimkami, idiomami i tak w nieskończoność. Dlatego ilość słów w przetłumaczonym zdaniu nigdy nie będzie równa ilości słów w zdaniu oryginalnym. Nie tłumaczymy przecież słowo w słowo (a bynajmniej nie powinniśmy), tłumaczymy wyrażenia i sens. W szczególności stwierdzenie to jest prawdziwe dla poezji i prozy, gdzie nazbyt wierne tłumaczenie mogłoby pozbawić treść rymów, charakteru czy też sensu. Ostrożnie należy się również obchodzić z najprostszymi zdaniami codziennego użytku, chociażby najprostszy przykład - 'I am five years old' - przetłumaczymy 'Mam pięć lat' - a nie 'Jestem pięć lat stary'. Wspomniana zasada nie dotyczy jedynie tłumaczeń instrukcji obsługi, definicji i innych podobnych kwestii gdzie mamy do czynienia z językiem stricte naukowym.